VW Golf GTI: Golf, Tylko Inny
Wyobraźcie sobie, że jedna z najbardziej fascynujących dróg w Polsce jest w istocie wierzchowiną. Mówiąc prościej, to niewyobrażalna kupa ziemi usypywana latami. Dokładnie szesnastoma, licząc od 1977 roku.
www.czytaj-24h.occlurek.tk
Wyobraźcie sobie, że jedna z najbardziej fascynujących dróg w Polsce jest w istocie wierzchowiną. Mówiąc prościej, to niewyobrażalna kupa ziemi usypywana latami. Dokładnie szesnastoma, licząc od 1977 roku.
Wydarzenia ostatnich tygodni pokazują, że wystarczy nie mieć na nazwisko Bush, aby dostać pokojowego Nobla, głos Agnieszki Chylińskiej brzmi równie ponętnie i seksownie w klimatach electro-house, a doktor Lubicz z 'Klanu' z szanowanego dotąd aktora i przykładnego ojca rodziny w jednej chwili może zmienić się w potencjalnego mordercę, który prowadząc auto pijany w sztok powoduje poważny wypadek. W dodatku uciekając z miejsca zdarzenia jak zwykły tchórz.
Ma wszystko, co charakteryzuje klasycznego, rasowego roadstera. Boską linię z długą maską, idealny rozkład mas, mocny silnik napędzający tylne koła, tylko dwa miejsca siedzące i oczywiście zdejmowany dach.
Znacie powieść 'A Clockwork Orange' szkockiego pisarza Anthony'ego Burgessa z 1962 roku, na podstawie której Stanley Kubrick dziewięć lat później nakręcił szokujący jak na tamte czasy film, znany jako 'Mechaniczna Pomarańcza'?
Pomyślmy nad symbolem Japonii. Tokio z rozświetloną tysiącem neonów dzielnicą Ginza, sushi i wasabi, gejsze i samuraje? A może Sony, Subaru Impreza, Gran Turismo 5 i zabrudzone majteczki nastolatki, dostępne w tym kraju nawet w automatach?
Od momentu premiery stał się najpopularniejszym autem w jakże licznym segmencie aut typu SUV. Mitsubishi Outlander jest w Polsce na tyle lubiany, że jesteśmy pierwszym europejskim rynkiem, na którym debiutuje jego następca.
A miało być tak pięknie. Znośnie ujemna temperatura powietrza, sucha nawierzchnia i 24 godziny sam na sam z 'Turbodymomanem' na czterech kołach, jakim bez cienia wątpienia jest Audi R8 z silnikiem V10.
O ile w ogóle masz szczęście dostać samochód służbowy, najczęściej zaczynasz od małego miejskiego auta. Twój 'drugi dom' ma najczęściej wciąż modny biały lakier, dychawiczny silniczek o mocy suszonego liścia, a jego wersja wyposażeniowa jest goła niczym nowonarodzone dziecko.
Nie jestem typem podatnym na marketingowe szaleństwo, zakręconych 'copywriterów'. Jako zagorzały motofan staram się chłodno podchodzić do nowości rynkowych. Dziś prawie każde nowe auto jest na tyle dobre, by nie stać się pośmiewiskiem dzielnicy i ulubioną toaletą okolicznych psów.
Podobno każdy, kto kocha samochody, powinien choć raz w życiu mieć Alfę. Dorastałem w czasach, kiedy powyższą tezę uważano za niezły dowcip. Modele 164, 155 czy najkoszmarniejsza w historii marki Alfa Arna nie były samochodami, przez które warto było jeść gorsze mięso przez jakiś czas, by móc pozwolić sobie na ich zakup.
Pod koniec sierpnia zeszłego roku, we Włoszech na torze Nardo jedno z aut uczestniczących w odbywającym się cyklicznie 'High Speed Test' pomknęło na gładkim owalu ponad 344 km/h! Tym samochodem było - delikatnie mówiąc - dość mocno podrasowane Audi RS6 R pochodzące od niemieckiego tunera MTM.
Koreańczycy znów na froncie. Tym razem przeciwnikiem nie jest komunistyczny reżim. Nie będzie też powtórki krwawych i bratobójczych walk z lat 50-tych. Teatrem działań wojennych jest tym razem Stary Kontynent, zaś główni przeciwnicy to lubiane przez Europejczyków miejskie auta segmentu B.
Nic nie jest wieczne. Począwszy od pióra, poprzez diamenty Bonda, miłość i deklaracje, a skończywszy na wiecznym mieście. Ta zasada dotyczy też samochodów.
Myśląc o zakupie minivana, prawie na pewno nie jesteś już wolnym strzelcem. Nie masz raczej chłopaka, dziewczyny i wielu zobowiązań. Takich samochodów nie kupuje się przecież dla lansu z jednej prostej przyczyny. Nie ma czym szpanować.